Emerytury według pomysłu PSL nie będą brane już pod uwagę w pracach sejmowych. Większość posłów odrzuciła projekt ludowców. Posłowie w głosowaniu przychylili się do wniosku klubu Nowoczesnej i odrzucili projekt w pierwszym czytaniu.

"Nie rozumiem, dlaczego PSL chce przyłożyć się do psucia państwa" – mówiła, uzasadniając sprzeciw swojego klubu wobec projektu Izabela Leszczyna z PO. Jej zdaniem, choć wprowadzenie trudnej reformy emerytalnej mogło być jedną z przyczyn wyborczej porażki Platformy, to przechodząc do opozycji, "nie można tracić odpowiedzialności za państwo". Przekonywała, że obecna zasada systemu emerytalnego jest prosta: "im dłużej pracujesz, tym wyższą masz emeryturę", więc odwracanie reformy wprowadzonej przez koalicję PO–PSL będzie niekorzystne dla emerytów.

Za odrzuceniem projektu ws. emerytur po 40 latach pracy głosowało 184 posłów (głównie PO, Kukiz'15 i Nowoczesnej); przeciw – 49 (PSL i 31 parlamentarzystów PiS); wstrzymało się – 202 (w większości PiS).