Trwający od prawie miesiąca kryzys sejmowy został dzisiaj zakończony. To niewątpliwy sukces PSL. Ludowcy od początku trwania sporu apelowali o dialog i porozumienie. – Mam nadzieję, że wracamy do normalnej pracy. Zajmijmy się rozwiązywaniem problemów Polaków – wezwał Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL.

Zabiegaliśmy o to od początku wybuchu kryzysu parlamentarnego i dziś wreszcie się udało – wracamy do normalnej pracy w Sejmie. A przynajmniej taką mam nadzieję – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL. Działania ludowców od rozpoczęcia konfliktu były głosem rozsądku i dążeniem do rozwiązania sporu.

Tuż po wybuchu konfliktu, 16 grudnia, to Władysław Kosiniak-Kamysz podjął rolę mediatora z Markiem Kuchcińskim. Wtedy górę wzięły partyjne naciski PiS na marszałka. Dzięki presji posłów PSL udało się jednak wywalczyć powrót mediów do Sejmu. Wykazując wolę do zakończenia sporu ludowcy opuścili wtedy salę plenarną, w której przebywali na znak protestu przed ograniczeniami pracy dziennikarzy w parlamencie.

To ludowcy byli także autorami najbardziej kompletnej propozycji wyjścia ze sporu – porozumienia antykryzysowego. W czasie trwania kryzysu wielokrotnie apelowali o dialog i wychodzili z propozycjami koncyliacyjnymi. Prezes PSL brał udział w rozmowach zaangażowanych stron. Na wyjście z pata przyszło czekać Polakom do następnego posiedzenia Sejmu.

PSL wnioskował wczoraj o przesunięcie obrad o dwa tygodnie. Na tę propozycję przystał dzisiaj marszałek Kuchciński. Następne posiedzenie odbędzie się 25 stycznia. – Teraz wykorzystajmy czas do następnego posiedzenia na pracę w sejmowych komisjach. PSL składa wniosek do marszałka Kuchcińskiego o powołanie specjalnej komisji, która zajmie się problemem smogu. To jeden z najbardziej palących problemów do rozwiązania i nie możemy pozwolić PiS chować w tej sprawie głowy w piasek – zakończył lider ludowców.